czwartek, 3 marca 2016

Piaskownica nie moja

Coraz mnie mniej w tym wszystkim
co na zewnątrz robię , bo tu
zabawki znoszę pod Twoją piaskownicę
o kawałek ciepełka tylko proszę
Niewiele mam,
w praktyce nic
co mogło by dać spokój
Niewiele znam
w praktyce nic
sposobów wyjścia z mroku

A coraz mnie mniej w tym wszystkim
Codziennym teraźniejszym
Coraz mnie mniej i w czasie
Tym późniejszym, tym bezimiennym
O ile jeszcze dla mnie jaki jest
Niewiele wiem
W praktyce nic
co mogło by pomóc
Niewiele umiem
W praktyce nic
co mogłoby się przydać

Więc znoszę Ci zabawki pod Twoją piaskownicę
W nadziei, iż my razem zatrzymamy
Że więcej nas w tym wszystkim będzie
Ponad wszystko za upływający
Piekłu i niebu ogromny haracz płacę
By z Tobą i Ciebie

Niewiele mi
w praktyce nie wiem ile
życia w otwartej dłoni
Niewiele to
w praktyce prawie nic

Chociaż to przyjąć zechciej 

Krzysztof  Hajbowicz ... na smutno

niedziela, 31 stycznia 2016

Taniec tuptaków szkockich

Dedykuję Małgoni, na dowód żem zramolały ojciec jest.

Gdzieś w kresach pamięci
i cieplej, i zbożnej
Tam gdzie jaźń wyłapuje wagarujące myśli
Gdzieś w głębinach świadomości
gdzie i bezpieczniej, i sprawiedliwiej
Tam gdzie trzymam swoje dekalogi.
Gdy tylko życie, da mi trochę wolnego
w czasie snu, czy dyziowaniu na łące
Wtedy zabieram  swoje wyobraźnie
do krainy nikomu niedostępnej
Tam gdzie rzeczywistość przeplata się
z tuptakami szkockimi
w przepięknym
tuptańcu radości
Czy to nazywać można ucieczką?
A gdzie tu? Wokół nas Córeczko,
jest miejsce na tuptaniec tuptaków
Tuptaki szkockie są takie wrażliwe,..
Bałbym się utracić ich przyjaźń
One przecież ... pozwalają mi żyć!


Przykłady interpretacji tego co autor chciał przez to powiedzieć;

Tuptaki szkockie 
- w odróżnieniu od innych tuptaków, są szczególnie tuptacznie moje najbardziej prywatne, dotyczą takich tam tęsknych rzeczy i zdarzeń.
Wyobraźnie
– całokształt myśli zróżnicowanych, autonomicznych, jedynych w swoim rodzaju. Wyobraźnia, któż powiedział, że ta jest jedna - jeśli nawet tak mówił…  cóż, ludzie mówią różne rzeczy.
Taniec
- "Coś" magicznego, "eufemicznego".  "Coś", które pojawiając się w umyśle - urzeczywistnia się w ruchu. Rzecz przydarzająca się od pokoleń wszystkim ludziom bez względu na wiek i poglądy.  Tak do końca nie zbadana i na zawsze tajemnie magiczna. Patrz; król Dawid, tango, balet, westalki, pijany docent Bartek z Kąkolewa, politycy, szamani oraz pozostali recenzenci i uzurpatorzy krytycy.
Życie
- jakie jest „każden widzi”.
Ucieczka
- odruch, zachowanie wywołane uczuciem lęku
Przyjaźń 
- podróż kilku lub dwóch „ja” w tym samym kierunku
Rzeczywistość
- wypadkowa widzenia po swojemu
Kresy pamięci
- byłeś tam lecz brak Ci odwagi i czasu, by w to miejsce wrócić na zawsze.
Wagarujące myśli 
- w odróżnieniu od uczuć forma, hm .. wyższa, przynosząca często same kłopoty i powodująca bajzel uczuć i emocji. Po każdym myśleniu warto zrobić inwentaryzację na półkach. Niestety nie jest możliwa wykonalność całkowita zadania. Na przeszkodzie stoją kolejne myśli, rodzące kolejne uczucia a te myśli, itd. Stąd ludziom przysługuje urlop pracowniczy ( wypoczynkowy). Brak tego, powoduje często przegrzanie systemu i anomalie w jego funkcjonowaniu.
Autor 
- młoda choć zramolała (jedynie 54 lata) istota ludzka ze strzępami świadomości przynależności cywilizacyjnej. Uwaga tylko w obrębie  6500 - 7000 lat. Więcej nie uczyli w szkole.
Łoś
- zwierze symbol
Tresura łosi 
- bliższe dane grupa Monty Pytona. Królestwo Wielkiej Brytanii. tu bałbym się nawiedzonych animalsów greenpeace
Koniec
- The End
.
- kropka

P.S.
- Tuptaki szkockie nie mają nic wspólnego z polityką wewnętrzną Wysp Brytyjskich, Glasgow a tym bardzie Edynburga,  ani kratą szkocką ... chociaż nie jest wykluczone, że ze spódniczkami w ogóle tak.
P.S.2
- Łosie nie noszą spódniczek
P.S.3
- Grupa Monty Pytona często tak

Wszelkie postaci występujące w niniejszej interpretacji są całkowicie fikcyjne  a ich podobieństwo do docenta  Bartka z Kąkolewa całkowicie nie przypadkowe. W imieniu autora - autor.

Autor pragnie przeprosić wszystkie Łosie nie związane z grupą Monty Pytona.



Z głowy spisał na kartkę (a potem na edytor) niejaki pTuptak Hajbowicz z domu Krzysztof Tadeusz Marek 

niedziela, 24 stycznia 2016

Myślenie zaprzeszłe


Cienie z otchłani smagają deszczem
Złośliwie przykrych ciernistych znamion
W bezdusznej chlapie budzącej dreszcze
Stoję przed Tobą jak dawniej Panie
Anim pokornym, ani zbyt czułym
Nawet ja nie wiem czy jestem jeszcze
Tak w rozerwaniu i w smutku całym
Coraz mnie większa zdejmuje trwoga
Tak oto  stoję przed Tobą
Tu przed obliczem Pana i Boga
Stoję na boso mój Dobry Boże
Jak skazańcowi losu przystało
Wiem że prócz Ciebie nikt nie pomoże
Że we mnie dawnego tak mało zostało
Lecz chcę ofiarować Ci Dobry Panie
Kawałek siebie najczystszej próby
A co mnie zawsze wiodło do zguby
Czego niewiernym byłem posłańcem
Chcę ofiarować i zadać pytanie
Czy to jest kara czy grzechów zabranie
Bo ta drobina a na niej brudy
całej wieczności mojego grzechu
Miłością czystą w sercu rozkwitła
Tak piękna , tak jasna, że brak mi oddechu
By ją wyrazić słowami, myślą i ciałem
Tak Ciebie Panie w…  Niej zastałem



Krzysztof Hajbowicz

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Puszczałka


Wiersz erotyczny z odcieniem refleksyjnym, 
„któren to wiersz piosenkom jezd”


Zamiast śmiechu rękawiczki
Zamiast płaczu weź parasol
Życie błędów nie oduczy
Lecz ma doświadczenia zasób

Skoro z życiem się targujesz
Biedę klepiesz i świrujesz
A pod mankiet masz problemy
I z głupoty wciąż tantiemy

Tedy przystań na zakręcie
Spórz pod nogi i na zgięcie
Przypatrz dobrze się cholerze
Co cię ciągle w kółko bierze

Może czas na rękawiczki
Zamiast płaczu wziąć parasol
Życie błędów nie oducza
Lecz ma doświadczenia zasób 

Krzysztof Baca Gąsienica Bułecka Haj`bowicz

środa, 13 stycznia 2016

O powstawaniu czegoś naprawdę prawdziwego

Poezja nie w bazgraniu wierszy 
czyli pismo urzędowo - instruktarzowe dla wierszokletów

W blasku księżyca …
poetycznie podpieprzone z internetu,
 za co autora zdjęcia, i małpkę
za upublicznie twarzy serdecznie przepraszam 
A może słońca promieni?...
I tak to w wierszu tym, nic nie zmieni

Tańczą powabnie
Tańczą płynnie i zgrabnie
Tańczą panny świetliste
Tańczą muzy hm … nieczyste
… a może zmęczone biegają
I tak te słowa w  tym wierszu nic
nie zmieniają

Więc tańcząc czy biegnąc
Te muzy się ruszają
Ruch ten zaś wprawia w osłupienie
Bowiem taki weźmy ruch – wszystko porusza
Nawet najtwardszą duszę
Czy tam, jakie na ten przykład weźmy ... sumienie
Tak więc zwidziawszy takowe cuda
Trudno by wiersz, gdy go piszesz
Natenczas, jak Wojskiemu granie
się nie udał

Sensu w nim nie trzeba, bo to obraz gada
Tak robi wielu  i ganc pomada
Czasem w stadninie muz wszetecznych
Dziełem przypadku natchnienie ... srrru
przeleci!
A wtedy!!! Raju wieszcz! Geniusz noblista prawie
Tak się niektórzy rodzą poeci

Jeśli masz pisać, pisz co na papier pióro wniesie
Uczucia zostaw dla dziewczyn, Ty dbaj o słowa!
Dbaj by Cię inni  rozumem ogarniali
Choćby tacy jak ty, bohemy obwiesie
Bo wobec poezji piękna i majestatu
Wszyscyśmy głupi, podli i mali
Bo Poezja nie wierszem stoi
A wzruszeniem, łzą, krtani zatknieniem
Wtedy gdy w brzuchu motyle, czy gdy boli
Nie wiedzieć czemu gdy chcesz paść na kolana
Gdy wierzysz, że żyć jest warto
Dla czasem głupiego widoku, gestu, słowa
Jakiegoś maleńko drobnego dziwa

Wtedy to jest POEZJA, taka Twoja, śliczna bo w duszy
Taka jedyna prawdziwie prawdziwa 
i zdrowa
bo nie ten wiersz ... Boże uchowaj!

Krzysztof Hajbowicz 
starszy instr. ds. wierszoklectwa
specjalizacja - rymy krakowsko-częstochowskie

wtorek, 5 stycznia 2016

Niestety jeszcze po tej stronie lustra

A jeśli pomyślisz, że jest inaczej ...
pocztówka z innego wymiaru i rzeczywistości
hm... może alternatywnej
Spójrz wówczas w lustro Alicji
Tam mnie zobaczysz, tam potok mych myśli
W obrazy dziwne, przeplata Królik
Dla wszystkich być jasne powinno,
lecz lustrem Alicji
Ta przestrzeń obca - nawet nam samym
Choć w labiryncie, każde z nas biegłe
W biegu biegania biegną zbyt marnie
Te myśli, które przekazać można ... bezkarnie
Królik przewodnik też szybko się gubi
Chociaż po tamtej bywały stronie
Taka natura - myślę, człowieka
Że plany zbyt wolne a czas w czas ucieka
Trudno jest po tej lustra krainie
Żyć tak zwyczajnie 
Gdy w tamtej przestrzeni dusza ginie
Mrocznie tu, smutnie
Jak przetłumaczyć wszystkim spragnionym
Że droga tam, wiedzie  tylko po tej stronie
Patrząc w Alicji lustro i wyśnione światy
Pomyśl, że smutek teraz
To  szczęścia raty
Więc nie myśl
Że jest inaczej ...
Bo Królik
Jak Królik
Droga Alicjo - płacze !!
Na wspak
święte na wieczność
„Nie”
To przecież oznacza ...

Krzysztof Tadeusz Maria Hajbowicz
w hołdzie Królikowi, Alicji i innym wymiarom 
Lewisa Carroll`a zaś osobiście nie lubię
mówią, po tej stronie lustra, że był pedofil.
ale ludzie różne rzeczy mówią,
niemniej go nie lubię.
On chyba też ... by mnie nie lubił
nie jestem Alicją, jakby kto pytał

wtorek, 16 grudnia 2014

Drum na drum Adasiowej Odzie


Kantyczki wiosenne walkowerem oddaję i moje śpiewanie
Pisanie szufladne zapchane miejscem i czasem
Scenopodobne kawałki egzaltycznie składne
Już nie dla mnie i nie dla ciebie i nie tymczasem
Patrzysz ze zdziwieniem jak bachory wywarzają
z dawna drzwi otwarte przez nasze i poprzednie naszych
głupot mądrotliwych wcielenie
Chcesz podpowiedzieć.. a gdzie ... nie słuchają
.... myśmy też nie słyszeli
Widno wola taka i nieboskie przeznaczenie
Drum na drum Adasiowa Oda
Po łbie gdzieś świszcze i dudni
Dzieckiem w kolebce już hydrześ niegroźny
Staremu centaurem już być pozostaje
a z falami mój Dobry Boże
nawet się fala z nami już nie fali
Więc samemu
sam za wszystko ze wszystkim
nie licząc na resztę
wszak nie zrozumieją
a Tyś przyjacielu
asertywnie
niezrozumiały
tak
Odzie żeńskiej
prawić pozostaje takie dyrdymały
To zawsze lepiej
choć i teraz i imię takie
że te młode o tym już zapomniały
Drum na drum Nowy Bezprymie
Świat prze na przód i przez przeszkody
Poniosły wreszcie myszy kota


bo ten przestał być młody

Krzysztof Hajbowicz